Przede wszystkim jestem mamą dwójki maluchów - 4,5 letniego synka i 2,5 letniej córki.
Gdy urodził się syn, nie miałam pojęcia o istnieniu chust - czego bardzo żałuję.
Był dzieckiem bardzo potrzebującym bliskości i chusta w tym przypadku byłaby wielkim
ułatwieniem. Po urodzeniu córki, odkryłam kolorowy świat chust i to było to!
Przy okazji i staszak załapał się na wędrówki na plecach. Dzięki noszeniu
nie starszne nam były spacery po wyżynach i dolinach czy brzegiem morza - co z wózkiem
i dwójką maluchów byłoby niewykonalne ;-).

Tę swobodę i bliskość jaką dają chusty chciałabym przekazać jak największej
liczbie osób stąd pomysł na ukończenie kursu. Obecnie jestem doradcą noszenia dzieci w chustach
po kursie podstawowym Die Trageschule® www.trageschule-dresden.de, ale planuję
kolejne kursy, którymi za jakiś czas mam nadzieję się pochwalę :-).